Szanowna Pani Anno,


   Bardzo chciałabym zainteresować Panią książką autorstwa Agaty Szmigrodzkiej. Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby znalazła Pani chwilę na lekturę i wyraziła swoje zdanie na temat terapeutycznych wartości tej pozycji. Ogromnie zależy nam na Pani opinii.


Proszę pozwolić, że zacznę od kilku słów o autorce.

Agata Szmigrodzka jest wspaniałą, bardzo ciepłą, wrażliwą osobą, uzdolnioną w wielu dziedzinach, zawsze gotową do niesienia pomocy wszystkim, którzy tego potrzebują.

Z wykształcenia historyk sztuki i pedagog, malarka i wspaniała tancerka, związana jest zawodowo z tańcem, jako instruktorka w domu kultury „Muflon” w Jeleniej Górze.

Reżyseruje też wielodziedzinowe przedstawienia teatralno-malarsko-taneczne, do których sama pisze scenariusze i układa choreografie.

   W domu kultury, w którym pracuje, ma na co dzień do czynienia z dziećmi wywodzącymi się z różnych środowisk, z którymi ma bardzo dobry kontakt (dzieciaki ją uwielbiają). Właśnie z myślą o nich, żyjąc ich małymi i całkiem sporymi problemami, napisała i wydała swoją pierwszą książkę  „Lubolud czyli opowieść o końcu Mrocznego Świata”.

   Zamiarem autorki było stworzenie opowiadania o wciągającej fabule, potrafiącego przykuć uwagę małego czytelnika (co nie jest prostym zadaniem w obecnych czasach), a jednocześnie niepostrzeżenie zmuszającego do refleksji i zastanowienia nad tym, co w życiu naprawdę ważne. Opowieść o dzielnej Basi z „bidula” uczy nasze dzieci trudnej sztuki akceptacji samego siebie, radzenia sobie z lękami, tolerancji dla odmienności oraz tego, jak wiele można zdziałać miłością, przyjaźnią i poświęceniem.

Jak w każdej bajce, tak i w tej na końcu zwycięża dobro, choć (jak mówi sama autorka) cena, jaką za to zwycięstwo przyjdzie zapłacić, uczy nasze dzieci wcale nie bajkowego życia...

   Książeczka ilustrowana jest przez Dariusza Milińskiego - malarza z przebogatym dorobkiem artystycznym, założyciela grupy artystycznej „Pławna 9”. Wysmakowane ilustracje podkreślają wyjątkowy nastrój tej, tylko z pozoru mrocznej, a w rzeczywistości bardzo optymistycznej baśni z pięknym przesłaniem.

      

   My - przyjaciele Agaty wierzymy, że jej książka może sprawić wiele dobrego i mamy nadzieję, że dzięki Pani będzie miała szansę trafić do wszystkich potrzebujących dzieci, które przeżywają trudne chwile w życiu. Dlatego właśnie postanowiliśmy pomóc autorce, jak najlepiej potrafimy, w osiągnięciu wymarzonego celu.

Pozwoliliśmy sobie zwrócić się właśnie do Pani, ponieważ od lat podziwiamy Pani wielkie serce i determinację, z jaką walczy Pani o zrozumienie, godność i prawo do szczęścia dla osób niepełnosprawnych. Te problemy są mi osobiście znane, ponieważ mój 20-letni syn Michał cierpi na zaburzenia rozwojowe na tle autystycznym. Wiem jak ważna jest świadomość, życzliwość i dobra wola ludzi w walce z  poważną chorobą bliskiej osoby.

Myślę, że „Lubolud” może być jednym z tych „kolorowych kamyczków” poprawiających samopoczucie dzieci chorych i również bardzo dobrą lekcją humanizmu wobec „inności” dla tych w pełni zdrowych.

    Jeszcze raz bardzo proszę o zainteresowanie się książką Agaty.

Proszę o informację zwrotną, czy moglibyśmy wysłać Pani pokazowy egzemplarz?...

Bylibyśmy zaszczyceni,  gdyby znalazła Pani czas na przeczytanie bajki i decyzję, czy jest ona warta Pani rekomendacji?...

Z poważaniem

Gabriela Grała